Dawno nic nie pisałam, może czas coś nabazgrać :) No więc w moim przypadku wakacje już się zaczęły. Jedynie ciążyła mi nieustanna myśl, że mam do zrobienia lekcję na dodatkowy angielski ale całe szczęście dziś się z tym uporałam i mam to już z głowy. Nie ukryję, że pomogła mi w tym pogoda. Dzięki temu że padało to nie miałam wyjścia - musiałam zostać w domu i dzięki temu siąść nad angielskim. Gdyby było ładnie z pewnością wyszłabym na dwór, a tak to wszystko elegancko zrobione.
Odnośnie zdjęć to zapowiada się sesja w piątek więc mój fotoblog może choć trochę odżyje, a nie same kwiatuszki i zdjęcia kota ;) Nie wiem jeszcze który obiektyw wziąć na sesje ale chyba padnie na 18-105mm, przynajmniej wiem że mnie nie zawiedzie. W sumie zaczynam się zastanawiać czy zakup Pallasa 135/2.8 był dobrym pomysłem... Ostatnio nie trafia mi z ostrością, w ogóle jest jakiś lipny. Ale w sumie 80zł to niewielka strata, dobrze że nie więcej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz