Jak jak bym chciała już chodzić w letnich ciuszkach! Marzą mi się szorty, luźne T-shirty i trampki.
Teraz mam fazę na te Vansy:

Białe rzecz jasna. Nie wiem co mi jest ale mam chyba słabość do tego koloru. Zawsze jak wchodzę do sklepu białe T-shirty z nadrukiem znacznie bardziej przyciągają moją uwagę niż kolorowe. Gorzej z białymi butami, które paru wyjściach nie są już tak idealnie białe, no aale.. Powiedzmy, że chwilowo jakoś to do mnie nie dociera ;)
Jak na razie mogę zaledwie pomarzyć o wiosennej garderobie. Wystarczy że otworzę okno a lodowate powietrze w tempie natychmiastowym przypomni mi jaką porę roku mamy. Zaledwie 15-minutowy spacer sprawia, że mam już dość i jak najprędzej marzę o wejściu do ciepłego pomieszczenia... O sesjach już w ogóle nie ma co wspominać, w tej sprawie czekam na znaczne ocieplenie. Miała być sesja fashion ale nie będzie czego bardzo żałuję. Chociaż nic straconego, może uda mi się załatwić kogoś innego ;)
Post zakończę zdjęciami na tle cudownego zachodu słońca (fociła Agata):



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz